Branża beauty to dynamicznie rozwijająca się gałąź gospodarki i choć nazywanie mojej ukochanej „kosmetyki” częścią gospodarki rynkowej średnio mi się podoba, to bezsprzecznie jest ona elementem systemu gospodarczego. Jej przedstawiciele twardo stąpają po ziemi i przebojowo upowszechniają swoją dziedzinę.

Uświadamiam to sobie za każdym razem, gdy biorę udział w targach i kongresach kosmetycznych, które z roku na rok rozrastają się coraz bardziej. Za każdym razem pojawia się coraz więcej stoisk, na których prezentowane są kosmetyki czy specjalistyczna aparatura.

Obserwując podczas ich trwania profesjonalistów z branży, słuchając wykładów, przyglądając się ofercie targowej, zawsze mam to samo wrażenie – że znajduję się w jakimś kosmetycznym centrum dowodzenia. Czuję, że należę do tego środowiska i jestem z tego dumna.

Przeszłość kontra przyszłość = nowe możliwości

Gdy rozpoczynałam pracę, miałam stacjonarny aparat na stoliku. Obecnie mam telefon komórkowy, Skype’a, profi l na Facebooku i stronę internetową, które przynoszą wyłącznie korzyści. Wcześniej informacje o jakości wykonywanych zabiegów kosmetycznych rozchodziły się jedynie pocztą pantoflową.

Aktualnie prowadzę stronę internetową, blog kosmetyczny i profi l na FB. Technologia pędzi. Są to fantastyczne warunki służące promocji oferowanych usług i pracy zabiegowej gabinetu. Przez ostatnie lata wiele się zmieniło w kosmetyce. Nie mam na myśli wystroju gabinetów czy coraz nowocześniejszej aparatury, chodzi mi o zmiany najistotniejsze, które dokonują się w nas samych.

Kosmetyczki mają teraz niczym nieograniczone możliwości kształcenia. Kosmetologia zagościła na wyższych uczelniach, szkoły kosmetyczne szczycą się bardzo wysokim poziomem edukacji, a ich absolwentki znajdują ciekawą i odpowiedzialną pracę w wielu dziedzinach kosmetyki.

Moja kosmetyczna lista przebojów…

Świat urody nie mógłby istnieć bez odkryć i nowinek. Każde kosmetyczne novum podlega oczywiście ocenie. Naukowcy, profesjonaliści i klienci weryfikują prawdziwą wartość pielęgnacyjną każdej nowości. Po wielu latach pracy w zawodzie mogę powiedzieć, że lista kosmetycznych przebojów jest długa.

Moim uznaniem cieszą się zabiegi z wykorzystaniem kwasów owocowych. Jednak te, które aktualnie wykorzystuję w gabinecie, bardzo różnią się od poprzednich. To eksfoliacja w nowej odsłonie. Nowatorskie peelingi chemiczne to mieszaniny kilku kwasów owocowych w odpowiednim stężeniu o synergistycznym i spektakularnym działaniu. Takie kompozycje mogą być wykorzystywane zarówno jako zabiegi kosmetyczne, jak i medyczne.

Na dobre zagościła u mnie mikrodermabrazja wodno-tlenowa, a rozległe spektrum działania oksybrazji pozwala wykorzystywać ją w wielu przypadkach: jako samodzielny zabieg odświeżający i kojący skórę, ale także jako znakomite dopełnienie zabiegu oczyszczającego (tzw. czyszczenia cery) czy też jako element wzmacniający efektywność zabiegów pielęgnacyjnych. Klienci pokochali ten zabieg. Bardzo cenię fotoodmładzanie, które efektywnie rewitalizuje skórę przy jednoczesnym pobudzeniu komórek skóry właściwej do syntezy kolagenu, zamyka poszerzone naczynia krwionośne i redukcje przebarwienia. To tylko mała część dobrodziejstw, z których korzystam każdego dnia.

Z intuicją i doświadczeniem

Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, co w swojej pracy stawiam na pierwszym miejscu: czy jest to tradycyjne podejście do kosmetologii, czy korzystanie z nowości, to powiem, że bardziej fascynuje mnie to, co nowe. Nowości wypatruję jak Magellan nowych lądów. Jednak nie wylewam dziecka z kąpielą i nie przekreślam tego, co jest moją zawodową zdobyczą. Udoskonalam te zabiegi, które moim zdaniem cieszą się niesłabnącym powodzeniem, ale zdarza się, z jakiegoś z nich rezygnuję, ponieważ pojawia się nowy, doskonalszy, bardziej nastawiony na potrzeby wielu cer.

Oferta mojego Gabinetu to kolaż wielu wartościowych kompozycji, które stworzyłam opierając się na wiedzy, doświadczeniu, intuicji i nie ma powodu, aby przekreślać te wszystkie lata ciężkiej lata pracy. Istnieją jednak istotne powody, aby cały czas uważnie obserwować dziedzinę beauty, uczestniczyć w imprezach branżowych, edukować się i wyciągać wnioski z własnej pracy.

Uważność to podstawa

Często mi się zdarza, że drobne z pozoru rzeczy – spostrzeżenie, zdobyta informacja, zapamiętany obraz – sprawiają, że w moje głowie powstaje ciekawa koncepcja pielęgnacyjna, którą niezwłocznie wprowadzam w życie. Moje działania pielęgnacyjne nie skupiają się jedynie na bezpośredniej walce ze zmarszczką, ale na pobudzeniu regeneracji skóry, wpływaniu na jej mechanizmy obronne, wzmocnieniu naturalnej flory mikrobiologicznej, uszczelnieniu ścian naczyń i im te działania są skuteczniejsze, tym bardziej wygrywam walkę z czasem.

W świecie, w którym króluje nowoczesność, nie tylko zresztą w kosmetyce, ale w wielu dziedzinach, bez obaw podkreślam, że w swojej pracy wykorzystuję te wartości pielęgnacyjne, które dawno, dawno wpoiły mi moje mentorki – wykładowczynie, nauczycielki zawodu. Te wzorce pielęgnacyjne mogłyby wydawać się anachroniczne, ale w moje praktyce okazały się mocną stroną pielęgnacji. Wykorzystuję je codziennie, ale przy użyciu ultranowoczesnych kosmetyków, nowatorskich urządzeń i wyszukanych technik, które modyfikuję i urealniam każdego dnia. Na tym właśnie polega mój kompromis pomiędzy klasyka a nowoczesnością.

Istota zabiegu

Za słowem „zabieg” kryje się w moim Gabinecie skuteczność, wierność wymienionym wartościom pielęgnacyjnym, poszukiwanie skutecznych nowości i obsesja na punkcie urody i zdrowia skóry.

Współczesny Gabinet Kosmetyczny jest jak fabryka, która pracuje pełną parą. To porównanie może się wydawać mało romantyczne, jednak w pełni oddaje tętniące życiem przedsiębiorstwo, które systematycznie ewoluuje. Gabinet można porównać również do laboratorium czy kliniki, w której panuje sterylna czystość, higiena i perfekcyjna metodyka zabiegowa. Bez względu na to, które porównanie wybierzemy, jest to moje wypieszczone miejsce pracy, które nazwałabym warsztatem.

Dlaczego? Bo liczy się skóra

Współczesny Gabinet Kosmetyczny musi – a tak naprawdę powinien – współpracować z zaufanym i zaangażowanym całym sercem dermatologiem. Kosmetyczki zajmują się pielęgnacją skóry, zaś lekarze jej leczeniem. Występują takie problemy zdrowotne skóry, z którymi może sobie poradzić jedynie lekarz, dlatego w takich przypadkach odsyłam moich Klientów na konsultacje medyczne. Zdarzają się takie sytuacje, w których kończą się moje kompetencje i możliwości prozdrowotne stosowanych przeze mnie zabiegów, a Klient musi udać się do lekarza po celną diagnozę i leki, których ja nie mogę mu przepisać.

Pracoholiczka w wersji light :-)

Codziennie z radością biegnę do Gabinetu, bo tak wiele chcę zrobić, bo czekają na mnie Klienci. Robię niby ciągle to samo, ale codziennie „tworzę” coś nowego… Każdy zabieg wykonuję inaczej, nie ma dwóch identycznych kompozycji, tak jak nie ma dwóch identycznych cer. Nie pracuję schematycznie. Wedle zasady, że tam gdzie kończy się schemat, zaczyna się prawdziwa sztuka pielęgnacji.

Praca zawodowa jest ważnym elementem mojego życia. Dzięki niej jestem w pełni spełniona, ale jeżeli jestem pracoholiczką to jedynie w wersji light ;-) Potrafię sumiennie i aktywnie odpoczywać, pielęgnując ogród, dom, koty… spacerując brzegiem morza.

Ewa Wasiak – Kosmetyczka Roku
Zapraszam: Gabinet Kosmetyczny Łódź – Bałuty
ul. Srebrna 33 tel. 601 891 506