Gdy w marcu podjęłam decyzję o zamknięciu Gabinetu, byłam bardzo zdeterminowana i głęboko przekonana o słuszności swojej decyzji. Jednak po kilku dniach pojawiła się bezradność, która, jak sądzę, była naturalną reakcją.

Wtedy powiedziałam „stop” i wprowadziłam w życie plan natychmiastowego ujarzmiania negatywnego myślenia. Pozwoliło mi to skupić się na innych przyjemnościach: interesującej lekturze, nauce, miłej moim uszu muzyce, przyjemnych filmach, gruntownej pielęgnacji ogrodu…

Najcenniejszym remedium wpływającym na mój stan ducha był mąż. Jego dojrzałość emocjonalna, cierpliwość i dystans do wielu spraw, miłość i przyjaźń wypracowały u mnie – metodą małych kroczków – pozytywne nastawienie do zastanej rzeczywistości i dawały dużo witalnej energii. Budował i wzmacniał moją kruchą wtedy równowagę. Jestem Mu za to bardzo wdzięczna, jest moim Wielkim Bohaterem.

Byłam bardzo ciekawa, który zabieg kosmetyczny, będzie cieszyć się NAJwiększą popularnością po przymusowej przerwie, tzn. na który będzie największe zapotrzebowanie. Sama nie wiem, co o tym myśleć, ale najwięcej osób po kwarantannie zapisywało się na pedicure zdrowotny, stylizację łuku brwiowego i zabiegi oczyszczające. Jest to oczywiste, czy raczej sensacyjne odkrycie?

Bardzo często mówiłam, mówię i będę powtarzać, że w moim Gabinecie Kosmetycznym Klienci są wypielęgnowani od stóp do głowy, jednak tym razem to stwierdzenie ma wręcz symboliczną wymowę. Jestem typem kosmetycznego skoczka, ze stóp przenoszę się prosto na twarz. Dlaczego akurat te zabiegi pielęgnacyjne są wybierane? W dużym skrócie: dla urody i zdrowia.

Wyczekiwany pedicure

Wiele osób, które na co dzień profesjonalnie i systematycznie pielęgnowały stopy, po długiej przerwie potrzebowały gabinetowej ich „obróbki”. Wskazań do takiego zabiegu jest bardzo wiele. Może rozpocznę od sztandarowego, czyli ekspansyjnych paznokci, które bezlitośnie walczą o swoje miejsce i potrafią być przyczyną ogromnego dyskomfortu, a czasem również bólu.

Jako drugie wskazanie wytypowałabym powstawanie tworów, które wynikają z nagromadzenia zrogowaceń, a mianowicie: modzeli, odcisków, nagniotków, grubych i twardych czy w końcu pękających pięt. Z tym wszystkim rozprawiam się podczas pedicure. Wiele razy mówiłam i chętnie powtórzę, że pedicure, to wyuczony zewnętrzny przejaw drzemiącego pielęgnacyjnego talentu. To trudny technicznie zabieg, ale gdy ktoś pokocha pielęgnację stóp i ma do tego ‚smykałkę” sukces murowany.

Komputer, w tym Internet, jest kopalnią wiedzy o stopach, jednak nic nie zastąpi profesjonalnie wykonanego zabiegu pielęgnacyjnego. Wąskie czy schematyczne myślenie o profesjonalnej pielęgnacji stóp może sprzyjać postrzeganiu jej jako działaniu polegającego na skróceniu płytki paznokciowej, wycięciu skórek i wygładzeniu pięty. Jednak taki zabieg to dużo, dużo więcej. Można, a nawet trzeba łamać schematy. A każdy zabieg pielęgnacyjny stóp, który wykonuję jest swoistym łamaczem schematów. Już przygotowuję kolejny artykuł o pedicure,modzelach, odciskach, nagniotkach, brodawkach.

Marzenie… stylizacja łuku brwiowego

Tak jak wspomniałam kolejnym pokwarantannowym hitem jest stylizacja łuku brwiowego. Klientki, umawiając się na zabieg, z przerażeniem w głosie mówiły: „Pani Ewo, jak zobaczy Pani moje brwi, to się Pani przerazi”. Czy faktycznie tak było? Nie, nie było, ale podczas oględzin brwi zdarzały się zabawne sytuacje. Klienci, którzy systematycznie wykonują ten zabieg, chyba nigdy, przenigdy sami nie widzieli swojego łuku brwiowego w takim wydaniu, a co dopiero ja ;-)

Na początku roku odbyłam kilka szkoleń z nowoczesnej stylizacji brwi. Wpadłam w wir przygotowań do pielęgnacji łuku i teraz przyszedł czas, aby wykorzystać wypracowane wtedy udoskonalone stare=nowe techniki i przystąpić do dalszej pracy i dalszego uszlachetniania zabiegu.

Skóra oczyszczona i dobrze nakarmiona

Moje zainteresowanie problematyką skóry zaczęło się chyba już w liceum. Późniejsza ścieżka edukacyjna była konsekwencją coraz większej chęci zagłębienia tajników tego typu zabiegów. Systematycznie kształcę się i pragnę dzielić się swoją wiedzą nie tylko z Klientami, ale również z czytelnikami bloga. Marząc, że Ci drudzy staną się moimi Klientami ;-)

Do czego zmierzam? Otóż pragnę opowiedzieć Wam o kolejnym działaniu pielęgnacyjnym, za którym tęsknili bywalcy i goście mojego Gabinetu. To zabiegi oczyszczające i te z wykorzystaniem kwasów owocowych. Za najważniejszy cel pielęgnacji uważam, niezależnie od wieku,oczyszczanie, wzmocnienie skóry oraz dbanie o właściwy poziom jej nawilżenia. Skóra zanieczyszczona nie jest w stanie skonsumować dobroczynnych składników aktywnych z kosmetyków, zaś pozbawiona właściwej porcji wilgoci zaczyna się szybko odwadniać, łuszczyć, wygasają jej funkcje ochronne. W obydwu przypadkach szybciej się starzeje.

Dlaczego tak się dzieje? Z uporem i konsekwencją powtarzam, że najważniejsze jest odświeżanie, wzmacnianie i nawilżanie, ale takie, które polega na ograniczaniu ucieczki wody i odbudowaniu struktur minimalizujących jej utratę. Jak widzicie, w profesjonalnej pielęgnacji wszystkie działania konsekwentnie się ze sobą łączą i tworzą spójną całość, a do wyboru mamy dużo rozwiązań…

Zapraszam do lektury kolejnych artykułów.

Wpadnij do Kosmetyczki Roku
Gabinet Kosmetyczny Łódź – Bałuty
ul. Srebrna 33 Tel. 601 891 506